Negocjowanie ceny przy zakupie nieruchomości.

   W Polsce występują najczęściej dwa skrajne podejścia związane z "targowaniem się". Pierwsze z nich zakłada, że negocjowanie ceny jest czymś poniekąd uwłaczającym godności kupującego, Drugie z kolei opiera się na naiwnym przeświadczeniu, że w każdej sytuacji możemy uzyskać bardzo przyzwoity rabat. Pomimo, iż oba twierdzenia są nieprawdziwe na rynku nieruchomości negocjacje są czymś powszechnym i oczywistym. Po prostu należy się targować. Pamiętajmy, że w przypadku kwot transakcyjnych na rynku nieruchomości nawet 2% lub 3% obniżka ceny może przełożyć się na kilka tysięcy złotych oszczędności. W jaki sposób zatem zrobić to z głową?
negocjacje cen przy kupnie mieszkania

Przede wszystkim powinniśmy określić rynek na jakim przyjdzie nam działać. Inaczej przebiegają negocjacje na rynku pierwotnym oraz wtórnym.
Biorąc pod uwagę pierwotny rynek nieruchomości musimy pamiętać, że w Polsce buduje się bardzo dużo. W naszym kraju w 2016 roku oddano do sprzedaży ponad 60 tysięcy nowych mieszkań. Niskie stopy procentowe skłaniają inwestorów do zakupu nieruchomości. Naiwne byłoby zakładanie, że w takich okolicznościach jesteśmy w stanie niewiarygodnie obniżyć cenę. Jednak pomimo dynamicznego rozwoju rynku nieruchomości negocjowanie ceny jest tu możliwe a nawet dobrze postrzegane. Niepisaną zasadą jest to, że w trakcie negocjacji z developerem uzyskamy rabat w wysokości 5% wartości nieruchomości. W większości przypadków jest to poziom do osiągnięcia bez długotrwałych i wyczerpujących negocjacji. Oczywiście, część przedsiębiorców nie będzie zainteresowana nominalnym obniżeniem ceny. Jednak w takim przypadku możemy liczyć na dodatkowe miejsce parkingowe lub większą piwnice co w przeliczeniu odpowiadać będzie właśnie temu rabatowi. Tak czy inaczej opłaca się trochę potargować. Większe możliwości negocjacyjne istnieją w przypadku nieruchomości z mniejszym zainteresowaniem klientów lub nie najlepszą lokalizacją. Wpływ może mieć także kondycja finansowa developera. Im trudniej sprzedać dane mieszkanie tym większa będzie gotowość do negocjacji. W takim przypadku jednak należy zachować szczególną ostrożność i przynajmniej w podstawowym stopniu orientować się w zasadach działania rynku. Nie chcemy przecież, żeby oszczędności naszego życia utonęły w niedokończonej inwestycji.
Na rynku wtórnym sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Należy pamiętać, że większość osób sprzedających używane mieszkania nie robi tego zawodowo. Otwiera to ogromne pole do negocjacji ale stwarza też pewne zagrożenia. Osoby sprzedające często są w sposób emocjonalny związane z danym mieszkaniem. Podstawowym zadaniem negocjacji będzie tutaj uzmysłowienie sprzedającemu realnej wartości nieruchomości. Na rynku wtórnym najbardziej istotne są okoliczności sprzedaży. Przed kupnem mieszkania powinniśmy dużo rozmawiać z właścicielem. Nie koniecznie na tematy związane bezpośrednio z samą nieruchomością. Pomocna może być informacja dlaczego właściciel w ogóle chce się pozbyć nieruchomości. Być może pilnie potrzebuje gotówki lub musi wyjechać na stałe i szybko pozamykać swoje sprawy na miejscu. Ułatwi nam to określenie kierunku negocjacji. Ceny transakcyjne na rynku wtórnym są z reguły co najmniej 10% niższe niż te podawane w ogłoszeniach. W wyniku skutecznych negocjacji możemy jeszcze bardziej powiększyć ten rabat. Na tym rynku ograniczenia praktycznie nie występują. Znając podstawy psychologii sprzedaży oraz zasady funkcjonowania rynku można tu osiągnąć bardzo wiele. Możliwe do osiągnięcia są nawet 20% lub 30% upusty. Jeżeli nie mamy czasu się tym zajmować lub jesteśmy emocjonalnie nastawieni do kupna mieszkania powinniśmy skorzystać z usług zawodowych negocjatorów i biur nieruchomości. Gra jest warta świeczki dlatego, że powodzenie negocjacji bezpośrednio przełoży się na grubość naszego portfela.

Polub nas